Wyprawa PZA na Lhotse – „Jesień, nie ma rady na to...”

O komfortowej, słonecznej i ciepłej końcówce września pozostało tylko blade wspomnienie. Nadeszła prawdziwa jesień. Do doliny Khumbu przykleił się Jetstream. W górze od wielu dni utrzymują się silne wiatry. Słońce krąży niżej. Cień jest dłuższy. Już o 14:00 w Kotle Zachodnim słońca nie widać. Jego tarcza nie wznosi się już ponad granie Nuptse, które zasłaniają mu dostęp do kotła i południowej ściany Everestu. Wiatr wiejący na 8000 m n.p.m. z siłą 70 km/h ma ustąpić po 18 października. Nie wiemy tylko, czy na słabszy czy na silniejszy. Dlatego postanowiliśmy podjąć kolejną próbę ataku w dniach 12-15 października. Będziemy tym razem bardziej bojowo przygotowani – na wiatr i temperaturę – 27*C (odczuwalna według prognozy -42*C). Przedłuża nam się ta wyprawa. Nadeszła jesień, „nie ma rady na to” i miodów nie ma. Nie było jedynie metrowych opadów śniegu, ale i to może nastąpić. Doświadczenie uczy, że pogoda uspokaja się dopiero na przełomie października i listopada, ale zaczynają się też wtedy prawdziwe mrozy i w bazie bez kurtki puchowej z namiotu się nie wychodzi. Czy przyjdzie nam czekać i działać tu aż tak długo? Kto wie? W końcu to program sportowy Polski Himalaizm Zimowy. Ma uczyć cierpliwości i wytrwałości. I to właśnie się dzieje. Póki co, jutro 12 października o świcie wychodzimy z bazy do drugiego ataku szczytowego….

Pozdrawiamy!

Wyprawa odbywa się w ramach programu sportowego "Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015", który patronatem honorowym objął Pan Bronisław Komorowski Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Program ma wsparcie Ministerstwa Sportu i Turystyki a sponsorem generalnym jest PKN Orlen S.A.


Zachód słońca na Nuptse widziany z bazy - październik.

Dodał marek karnecki dnia 11.10.2012

cofnij