Blog Kacpra Tekieli

 

WHP 114 na wschodniej ścianie Kościelca

Do "stoczternastki" mam dziwny sentyment; podczas pierwszego samodzielnego sezonu zimowego, wybierając się na pierwszą samodzielną zimową wspinaczkę w Tatrach, udałem się wraz z Jędrzejem Myślińskim pod tę właśnie linię, z pełnym przekonaniem, że jest to droga oznaczona w przewodniku WHP jako ta z numerem "100". Ciekaw jestem jak potoczyłyby się kolejne godziny, gdybyśmy w tę 114-stkę rzeczywiście weszli, bo kierowani wyrysowanym schematem 100-stki, skręciliśmy w trudniejszy wariant "114-stki" - drogę Jasińskiego, z której wycofaliśmy się po pierwszym wyciągu...

Przebieg drogi WHP 144 na wschodniej ścianie Kościelca fot. i opr. Kacper Tekieli

 

2 marca br. po raz drugi - tym razem świadomie spróbowalismy sił na tej pieknej lini, przecinającej na pół kopułę szczytową Kościelca. Wspaniałe warunki podejściowe sprawiły, że zaledwie w godzinę i kwadrans podeszlismy, mimo 6-metrowej widoczności, pod wybraną drogę, co było zasługą Jędrzeja i jego bezbłędnej znajomości topografii okolicznych żlebów. Stąd w bardzo szybkim tempie, pokonując pierwszy próg skalny i pola śnieżne powyżej, udaliśmy się pod właściwą część drogi, czyli kopułę szczytową.

Jędrzej Myśliński na polach śnieżnych wchodniej ściany Kościelca fot. Kacper Tekieli

 Tu nasze tempo opadło. Napotkalismy spore ilości niezwiązanego śniegu w kazdym wklęśnięciu ściany. Przeszedłwszy  charakterystyczny trawers, aby dostać się do komino- zacięcia musiałem wykopać małą sztolnię. Nie zawrotne, ale konsekwentne tempo pozwoliło osiągnąć wierzchołek Kościelca po 8,5 godzinie wspinaczki.

 

Kacper Tekieli na pierwszym wyciągu w kopule szczytowej fot. Jędrzej Myśliński

 

Zapadła mi w pamięć opinia Jakuba Radziejowskiego ("Tatry" 2008 lub 2009 rok) mówiąca o większej "taternickości" wschodniej ściany (względem zachodniej). Teraz zacząłem analizować to samo zestawienie; zachodnia ściana jest zbiorowiskiem trudności technicznych, okapów i jest takim naszym małym lokalnym "krzykiem kamienia". Wschodnia natomiast prezentuje wspinaczowi większość charakterystycznych cech terenu tatrzańskiego; kruszyzna, płytkie trawki, średnia asekuracja (ale nie słaba, jak twierdzą niektórzy )niekiedy "dachówka" i w tym sensie na pewno mogę przyznać rację przytoczonej wyzej opini. Tak czy inaczej, mimo tej samej wyceny, widzę tę drogę jako wpinaczkę trudniejszą, od swojej odpowiedniczki (drogi Stanisławskiego) po drugiej stronie góry.

Po pierwszym wyciągu w kopule szczytowej - pewne, choć średnio wygodne stanowisko założone na bloku skalnym. fot. Jędrzej Myśliński

 

Drugi wyciąg oferuje czujne wspinanie w kruszyźnie . Prowadzi Kacper, fotografuje (i asekuruje) Jędrzej.

 

Kacper Tekieli w kluczowym miejscu drugiego wyciągu w kopule szczytowej fot.Jędrzej Myśliński

 

Na szczycie po przejściu WHP 114

 

KT

Ostatnie zmiany: 14.03.2013

wróć

Komentarze:

Nie odnaleziono

Dodaj swój komentarz

Sponsor sprzętowy:
Partner programu:
Dostawca lin: